Japonia rozpoczyna w środę szczepienia przeciw Covid-19, ale narastają obawy, że miliony dawek specyfiku Pfizera zostaną zmarnowane z powodu niedoboru specjalnych strzykawek, dzięki którym jedna fiolka starcza na więcej zastrzyków – podała we wtorek agencja Reutera.

Problem strzykawek to kolejne z szeregu zmartwień japońskiego premiera Yoshihide Sugi, który mierzy się ze spadającym poparciem społecznym. Rząd w Tokio poprosił wytwórców takiego sprzętu o zwiększenie produkcji, ale nie jest pewne, czy będą oni w stanie zrobić to na czas.

„Wciąż staramy się zapewnić te specjalne strzykawki” – powiedział we wtorek na briefingu prasowym główny sekretarz japońskiego rządu Katsunobu Kato.

Służby medyczne Japonii zgłosiły w poniedziałek 965 nowych zakażeń koronawirusem, a dobowy bilans był niższy od 1000 po raz pierwszy od 16 listopada, gdy w kraju rozpoczynała się trzecia fala pandemii. Łącznie w Japonii wykryto już ponad 415 tys. infekcji, a ogólny bilans zgonów przekroczył 7 tys. – podała agencja prasowa Kyodo.

Potencjalnym zagrożeniem dla programu szczepień w Japonii są również możliwe niedobory suchego lodu. Specyfik Pfizera, jedyna zatwierdzona dotąd przez Tokio szczepionka przeciw Covid-19, musi być przechowywana w temperaturze minus 75 stopni Celsjusza. Suchy lód używany jest, gdy brakuje specjalistycznych chłodziarek.

Władze Japonii planują rozpocząć w środę podawanie szczepionki Pfizera ok. 20 tys. pracowników służby zdrowia, by zweryfikować bezpieczeństwo preparatu. W marcu program szczepień ma być rozszerzony na innych pracowników szpitali, a później, najwcześniej w kwietniu, na osoby w wieku 65 lat i starsze.

Rząd Japonii zamówił preparaty Pfizera, AstraZeneca i Moderny w ilości, która z nawiązką wystarczyłaby do zaszczepienia na Covid-19 wszystkich 126 mln mieszkańców kraju. Pierwotnie planowano osiągnięcie odporności zbiorowej przed Igrzyskami Olimpijskimi w Tokio, ale z powodu opóźnień w innych krajach pojawiają się obawy o terminowość dostaw szczepionek.

Andrzej Borowiak (PAP)

Źródło: www.pap.pl