Od poniedziałku wszystkie szkoły w mniejszych miejscowościach Bułgarii zostaną otwarte dla uczniów starszych klas (5-12) – zapowiedział w niedzielę premier Bojko Borisow. Potwierdził też, że zamknięte obecnie z powodu pandemii lokale gastronomiczne zostaną otwarte 1 marca.

Premier zadeklarował, że decyzja w tej sprawie jest ostateczna i nie będzie tolerował dalszego sprzeciwu ze strony władz medycznych. Do tego czasu powinna w jego ocenie minąć obecna fala zakażeń.

Decyzja szefa rządu jest sprzeczna ze stanowiskiem głównego inspektora sanitarnego Angeła Kunczewa, według którego szczyt obecnej fali nastąpi za trzy tygodnie i potrwa do końca marca, tj. niemal do wyborów parlamentarnych wyznaczonych na 4 kwietnia. Zdaniem Kunczewa wszystko będzie zależeć od wariantu koronawirusa.

Jak powiedział, w ostatniej dobie 68 na 96 wykonanych testów wykazało wariant brytyjski, który rozprzestrzenia się szybciej i dotyka młodszych ludzi, poniżej 50 lat, niż dotychczas dominujący wariant.

Kunczew podał, że opóźnienia w kampanii szczepień przeciw Covid-19 to skutek spowolnionych dostaw szczepionek. Obecnie władze liczą na ich przyspieszenie. Nie ma jednak wystarczającej liczby chętnych do zaszczepienia się – dodał. Szczepionki AstraZeneca są stosowane zgodnie z zaleceniem producenta bez ograniczeń, jeśli chodzi o wiek pacjentów. Dotychczas zaszczepionych zostało 75 320 osób.

Hospitalizowanych jest obecnie 3375 osób z Covid-19, 303 przebywa na oddziałach intensywnej terapii. Zdaniem Kunczewa w społeczeństwie bułgarskim obserwuje się ogromne zmęczenie restrykcjami. Ewentualny spadek liczby zakażeń będzie zależeć od dyscypliny, a właśnie z nią są problemy – podkreślił.

Ewgenia Manołowa (PAP)

man/ akl/

Źródło: www.pap.pl