Rząd Portugalii wydał zbyt dużo środków na ochronę pracowników tymczasowo pozbawionych pracy podczas pandemii Covid-19; źle oszacowano również wpływ pandemii na portugalski rynek pracy – wynika z dwóch dokumentów opublikowanych w środę.

Jak wskazał w raporcie Trybunał Obrachunkowy (TdC) w Lizbonie, odpowiednik polskiej NIK, rząd Portugalii na tymczasowe utrzymanie miejsc pracy zagrożonych przez epidemię, czyli tzw. layoff, wydał 47 proc. wszystkich środków na walkę z koronakryzysem.

Urząd kontrolny wskazał, że to więcej niż w innych krajach UE.

TdC odnotował, że od stycznia 2021 roku osoby objęte reżimem layoff mają prawo do równowartości 100 proc. pensji, ale nie wyższych niż trzykrotność minimalnej pensji. Wskazał, że w większości innych państw UE poziom ten nie przekracza 70 proc.

W styczniu rząd premiera Antonia Costy wydłużył program pomocy dla około 250 tys. osób zwolnionych tymczasowo z firm z powodu koronakryzysu. Państwo zobowiązało się też wspierać finansowo firmy do 30 czerwca 2021 roku, jeśli utrzymają liczebność personelu.

Tymczasem z opublikowanego w środę raportu Krajowego Urzędu Statystycznego (INE) wynika, że rząd pomylił się również w ocenie wpływu epidemii na bezrobocie w Portugalii. Z szacunków urzędu wynika, że pod koniec grudnia 2020 roku bezrobocie w Portugalii wynosiło 6,8 proc. Rząd przewidywał tymczasem, że wyniesie 8,7 proc.

Z Lizbony Marcin Zatyka (PAP)

zat/ ap/

Źródło: www.pap.pl