Stowarzyszenia medyczne Hiszpanii skrytykowały lewicowy rząd Pedra Sancheza za planowanie organizacji na przełomie marca i kwietnia obchodów Wielkiego Tygodnia. Wskazują, że masowe turystyczne wydarzenie może doprowadzić do czwartej fali koronawirusa.

Krytyka ze strony środowiska medycznego jest efektem deklaracji premiera Sancheza oraz Marii Reyes Maroto, odpowiedzialnej w rządzie za turystykę, według których wraz z masowymi szczepieniami przeciwko Covid-19 realna staje się możliwość przeprowadzenia obchodów Wielkiego Tygodnia.

W trakcie poniedziałkowej konferencji prasowej w Valladolid minister Maroto oceniła, że organizowane od końca grudnia w Hiszpanii szczepienia przeciwko Covid-19 przebiegają na tyle dynamicznie, że pozwalają wierzyć w “rychłe osiągnięcie” przez Hiszpanów wysokiej grupowej odporności.

“Wraz z procesem szczepień możemy z dużym optymizmem patrzeć w najbliższą przyszłość” – zauważyła Maroto, dodając, że gabinet Sancheza nie wyklucza możliwości przeprowadzenia obchodów Wielkiego Tygodnia.

Słowa minister, która na początku lutego zapowiedziała, że wraz z Wielkim Tygodniem rząd pozwoli Hiszpanom na swobodne przemieszczanie się po kraju, skrytykowało kilka stowarzyszeń medycznych. Władze organizacji lekarskich Semicyuc i Sempsph nazwały deklaracje minister turystyki “zbyt optymistycznymi” oraz “ryzykownymi”.

W ocenie kierownictwa obu organizacji wraz z poluzowaniem restrykcji przed Świętami Wielkanocnymi może dojść do nasilenia się epidemii oraz czwartej fali koronawirusa.

W poniedziałek główny epidemiolog Hiszpanii Fernando Simon potwierdził spadek infekcji w całym kraju. Wskazał, że od piątku średni dobowy poziom infekcji wynosi 10 tys., a zgonów na Covid-19 – 300. Zastrzegł jednak, że “sytuacja epidemiczna w całej Hiszpanii jest obecnie bardzo niebezpieczna”.

Marcin Zatyka (PAP)

Źródło: www.pap.pl