W minionym tygodniu w Bułgarii zaobserwowano znaczny wzrost liczby zakażeń koronawirusem – poinformował w środę minister zdrowia Kostadin Angełow. Sofia i Sliwen, na wschodzie kraju, wróciły do czerwonej strefy, gdzie występuje ponad 100 infekcji na 100 tys. osób.

W Sofii rośnie też liczba osób hospitalizowanych i jest bliska 3 tys. – oświadczył szef stołecznego inspektoratu zdrowotnego Danczo Penczew. „W ostatnich trzech dniach w Sofii jest ponad 120 nowych zakażeń dobowo. Sytuacja staje się niepokojąca i napięta” – dodał.

Od początku pandemii zdiagnozowano w Bułgarii 220 547 infekcji, a na Covid-19 zmarło 9178 chorych. Rozprzestrzenia się też szybko brytyjski wariant koronawirusa, co “może dodatkowo skomplikować sytuację” – oznajmił Penczew.

Sytuacja pogorszyła się po poluzowaniu części restrykcji epidemicznych: otwarto kina, centra handlowe, siłownie, do szkół wróciła część uczniów. Zamknięte są nadal lokale gastronomiczne.

W Bułgarii zaszczepiono dotychczas przeciwko Covid-19 prawie 46 tys. osób; 15,1 tys. otrzymało dwie dawki.

W środę rząd zmienił zaaprobowany w grudniu plan szczepień i z uwagi na zbliżające się wybory do listy priorytetowej dodano członków komisji wyborczych. Takie priorytetowe terminy szczepień dotyczyć będą 80 tys. członków lokalnych, miejskich, regionalnych i centralnej komisji wyborczych oraz obserwatorów.

Prawo do szczepienia we wcześniejszych terminach otrzymają również pracownicy MSZ, którzy mają wyjechać za granicę.

Minister Angełow zapewnił, że wyznaczone na 4 kwietnia wybory parlamentarne powinny odbyć się bezpieczne. Szef resortu zdrowia ostrzegł, że może nastąpić ponowne zaostrzenie restrykcji, jeżeli liczba nowych zakażeń przekroczy 500 na 100 tys. osób. Na razie jednak wykluczył kolejne zamknięcie szkół.

Ewgenia Manołowa (PAP)

man/ fit/ ap/

Źródło: www.pap.pl