Jeśli wszystko się potwierdzi ze strony producentów szczepionek, harmonogram będzie uwzględniał ok. 3 mln osób zaszczepionych w pierwszym kwartale – zapewnił rzecznik rządu Piotr Müller. Jak zaznaczył, zastrzeżenie to jest duże, bo deklaracje producentów kilka razy okazywały się bez pokrycia.

Rzecznik rządu, pytany Programie Pierwszym Polskiego Radia o kwestię szczepień, tłumaczył, że w tym kontekście istotne są przede wszystkim dostawy. “Miejmy nadzieję, że one będą szybko i że nie będzie żadnych problemów z tym związanych, ale codziennie niestety dowiadujemy się, czy to od Moderny, czy to niestety od Pfizera, że ten łańcuch dostaw bywa modyfikowany” – zauważył.

Jak wyjaśnił, obecnie gdy pojawiają się jakiekolwiek opóźnienia w dostawach, harmonogram modyfikowany jest w taki sposób, że termin szczepienia jest przesuwany na kolejne dni. “Po to, aby wykorzystać te szczepionki, które dotrą w nieco późniejszym terminie” – dodał Müller.

“Jeżeli wszystko się potwierdzi ze strony producentów – aczkolwiek tutaj zastrzeżenie jest naprawdę duże, bo już kilka razy te deklaracje okazywały się niestety bez pokrycia – to harmonogram będzie uwzględniał te ok. 3 mln osób, które będą mogły być zaszczepione w pierwszym kwartale, czyli to jest około 6 mln dawek szczepionek” – podkreślił rzecznik rządu.

Na pytanie, czy Pfizer zgodnie z deklaracją zwiększy dostawy, aby uzupełnić je o wcześniej niedostarczone dawki szczepionki, odparł, że “w tej chwili takie są składane deklaracje, że te wszystkie zobowiązania wynikające z I kwartału zostaną dotrzymane, więc liczymy na to, że faktycznie tak się stanie”.

Müller zapytany został także, czy Polska popiera wprowadzony przez Komisję Europejską mechanizm autoryzacji eksportu szczepionek z terytorium Unii Europejskiej. Jego celem jest zapewnienie transparentności w tej dziedzinie i zagwarantowania dostawy na zakontraktowanym poziomie.

Rzecznik rządu wyjaśnił, że jeśli chodzi o możliwość realizacji tych kontraktów, które zostały podpisane, Polska ten mechanizm popiera. “Mam nadzieję, że tak nie jest, ale jeżeliby się miało okazać, że poszczególne firmy nie realizują kontraktów z UE, a jednocześnie mają zasoby, które mogą takie kontrakty zrealizować, a w tym samie czasie eksportują poza teren UE szczepionki, to dochodzimy do absurdalnej sytuacji” – powiedział.

Müller pytany też był, dla kogo w Polsce dostępna będzie szczepionka AstraZeneca, którą w piątek Komisja Europejska dopuściła do obrotu w UE po pozytywnej ocenie Europejskiej Agencji Leków (EMA). Jak wyjaśnił, decyzję w tej sprawie poznamy lada moment. “W tej chwili praktycznie Rada Medyczna omawia również tę kwestie. Najważniejsza jest dokumentacja medyczna, która została przedstawiona przez producenta i wokół niej te decyzje będą podejmowane” – wskazał.(PAP)

Autorka: Agnieszka Ziemska

agzi/ par/

Źródło: www.pap.pl